Użyj bardzo długiego teleobiektywu do fotografowania dzikiej przyrody i sportu (300-600mm).

Mewa w teleobiektywie

Mewa w teleobiektywie

Jeżeli interesuje Cię fotografowanie dzikiej przyrody bądź sportu, który często jest niedostępny z bliskiej odległości, użyj naprawdę długiego teleobiektywu. Tylko dzięki niemu możesz się na tyle „zbliżyć” do obiektu by wychwycić nietuzinkowe zachowania i reakcje. Stosując obiektyw o ogniskowej np.  320mm dla formatu APS-C (popularne lustrzanki amatorskie oraz półprofesjonalne) jesteś w stanie uzyskać na tyle duże zbliżenie by wypełniło większość kadru i nie spłoszyło zwierzęcia. Odnosi się to do zwierząt jak mewy, wróble, gołębie. Chcąc uchwycić w kadrze bardziej dzikie zwierzęta należy zapoznać się z ich zwyczajami, zaopatrzyć w ubiór pozwalający koczować w „fotograficznej zasadzce” i/lub w dłuższy obiektyw lub telekonwerter powiększający dodatkowo obraz.

Telekonwertery są przeważnie dobrym rozwiązaniem przedłużającym ogniskową dla obiektywów, które dysponują dobrą rozdzielczością optyczną. Gdy zastosujemy telekonwerter z jakimkolwiek obiektywem,  uzyskamy mniejszą rozdzielczość i większe powiększenie. Każdy obiektyw można opisać za pomocą rozdzielczości, czyli zdolności do zarejestrowania określonej ilości punktów na danym obszarze.  Niestety stosunkowo tanie teleobiektywy (jak popularne modele Sigmy, Tamrony lub jakieś KITy) nie mają zbyt dużej rozdzielczości optycznej. Oznacza to, że np. podczas użycia z takim obiektywem telekonwertera 2x (powiększający obraz dwa razy) jego rozdzielczość optyczna dodatkowo zmaleje dwu krotnie, a do tego jasność obniży się o 2EV (dwie działki). Może to oznaczać obraz mglisty i ciemny. Jeżeli chcemy uzyskać obraz „nieporuszony” musimy zastosować zasadę odwrotności ekwiwalentu ogniskowej. Wedle teorii można zrobić nieporuszone zdjęcie (ostre) stosując czas naświetlania równy 1/ogniskowa. W praktyce jest to różne w zależności od stabilności rąk i aparatu  (ja przeważnie układam aparat na moim lewym barku, dzięki czemu jest dosyć stabilny). Dodatkowo trzeba doliczyć do wzoru różnicę wielkości matrycy w stosunku do matrycy małego obrazka (35mm). W lustrzankach amatorskich oraz półprofesjonalnych Nikon/Pentax/Sony Alfa/Minolta wynosi on 1,5x (tzw. crop). Dla aparatów  Canon to 1,6x a dla Sigma 1,7x. Reasumując, w przypadku aparatu Nikon, Sony czy Pentax (popularna lustrzanka amatorska czy półprofesjonalna, nie modele profesjonalne) teoretyczny czas migawki dla nieporuszonego zdjęcia to [1/ogniskowa obiektywu*crop] = 1/300*1,5 = 1/450 sekundy (dla obiektywu 300mm). Oczywiście to teoria, przy odrobinie praktyki można ten czas znacząco skrócić (odpowiednie ułożenie aparatu na swoim ciele lub stosując jakieś podpórki). Dodatkowo zastosowanie obiektywu lub BODY ze stabilizacją obrazu pozwala skrócić ten czas o 2-3 EV (wartości przysłony).

Ta porada fotograficzna odnajdywana jest w Google m.in. przez słowa kluczowe::

  • Facebook
  • email
  • Wykop
  • Blogger.com
  • Blip
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz
  • Gadu-Gadu Live
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Śledzik
  • Digg
  • del.icio.us

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*